Layout by Raion
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aeren. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aeren. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 czerwca 2015

Od Aerena - Cd. Heleny

Ajajajajaj! Bolało to!
Masowałem sobie bolące ucho.
- Czemu tu? - Zapytałem. Boże! Za co mnie tak karzesz?
Jakbym nie miał nic innego do roboty!
...
Dobra, w sumie to nie mam nic innego do roboty..
Ale to bez znaczenia!
- "Dobry Pupill", wstęp tylko zwierzęta. - A co przepraszam innego miałbym przyjmować?
Eh... Bla, bla, bla jakby mnie to w ogóle interesowało.. - Awans i możliwość posiadania
zwierzaka, co ty na to? - Dodała a ja od razu podniosłem na nią wzrok.
Noo... Wreszcie zaczyna się robić ciekawie!
Nie, nie o awans chodzi..
- Jakiego tylko chce? - Zapytałem
- Jakiego tylko chcesz. - Uśmiechnęła się jakby zwycięsko.
- OK, chce zwierzaka. - Powiedziałem a ta spojrzała na mnie. - Tylko dlatego to robię.
- Zaznaczyłem - Nie licz na to, że będę im w tyłki wchodził, że będę milusi i ładnie
się uśmiechał oraz szczegółowo po kolei tłumaczył co i jak z ich zwierzakami, to
jest kłopotliwe. Będę walił prosto z mostu. Eh.. To jest takie upierdliwe. - Spojrzałem
na nią.

<Heleno?>

czwartek, 11 czerwca 2015

Od Aeren'a - Cd. Heleny

- Co w związku z tym? Czy przez to zdanie chciałeś powiedzieć, że mam wziąć cię za nienormalnego? A może miałabym uznać, że jesteś niewartościowy? O nie, nie, nie, rozumienie zwierząt to zdolność jak każda inna. Rozumiesz? Więc przestań się tak spinać i skończ z tą panią. Mów mi Helena.
Serio? Najpierw wymaga ode mnie zaangażowania, teraz zarzuca mi spinanie się.
Jestem bardzo rozluźniony! Eh... Upierdliwe to takie.. I jeszcze to z niewartościowym..
Pff. Jestem nawet więcej niż wartościowy! Przynajmniej więcej niż te ludzkie pokraki.
- Jesteś upierdliwa Heleno. - Powiedziałem. Na co ta zrobiła wielkie oczy.- Więc, dobrze
Heleno. - Westchnąłem. - Czego ode mnie oczekujesz? - Zapytałem.
Spojrzała na mnie mrużąc lekko oczy..
- No bo chyba nie oczekujesz, że będę stał z kartką ''Masz problem ze zwierzakiem? Dobrze trafiłeś! Zaklinacz zwierząt" I będę słuchał ich problemów a później namawiał ich pupili na zmianę ich zachowania??
- Hym.. - Spojrzała na mnie z uniesioną brwią.
OK. Przestraszyłem się troszkę. Serio? JA i pomaganie LUDZIOM to nie wykonalne,
poniżej mojej godności, zniewaga i hańba! A tak szczerze musiałbym pewnie siedzieć
tam cały dzień... I co z odpoczynkiem na dachu?!
- Mam nadzieję, że nie myślisz o tym o czym myślę? - Postanowiłem się wysilić,
i zrobić uśmieszek ale wyszedł jak jakiś grymas... Agh.. Nie mam w tym doświadczenia..!

<Heleno? Rozwiejesz jego strach? Wiesz... On jest taaaki leniwy. >

wtorek, 9 czerwca 2015

Od Aeren'a do Heleny

Jak zwykle - nuda.
Szedłem uliczkami miasta, zastanawiając się nad tym co robić.
Ah! Jak ja bym chciał się teraz położyć na dachu i móc..
- Ryby! Świeżutkie! Z ra...
Moje myśli przerwał jeden ze sprzedawców... Tak byłem na targu.
Sam nie wiem po co... Ajajaj! To takie upierdliwe! A ten gościu taki irytujący.
Jest południe czyli miasto tętni życiem, wszędzie ludzie kręcili się i boż..
Są tacy żałośni.. Kłopotliwe.
Ruszyłem przed siebie i po pół godzinie byłem już daleko stamtąd.
Nagle na chodniku zobaczyłem psa... Amstafa.
Rozejrzałem się, lecz nikogo nie zobaczyłem. Dziewie pusto było w pobliżu.
Eh... To takie kłopotliwe. Pies chodź był sam, nie wyglądał na bezpańskiego.
Nie był jak te wszystkie uliczne psy, zaniedbane, wychudzone z pianą w pyskach.
Ten był bardzo zadbany, wydawał mieć w sobie jakąś taką wrodzoną elegancję.
Podszedłem do niego, nie bojąc się, bo niby czego? Z reguły jestem samotnikiem.
Nie mam przyjaciół tylko kilku kolegów ze starych lat. Zwierzęta - Przy nich jestem sobą.
jestem wolny, one są lepsze od ludzi. Człowiek jest chciwy, Demon podły,
Elfy narcystyczne, Wampiry zarozumiałe, Asur Chamidła. Zwierze są ponad nimi,
one są wierne, potrafią być wierniejsze od najbliższej ci osoby. Usiadłem obok
psa na co ten zawarczał i się odsunął. Nie znał mnie. To oczywiste zachowanie.
Ludzie mają mnie za dziwaka, bo nie potrafią pojąć mojej zdolności. Uważają, że
straciłem rozum gadając do zwierzą, jakbym z nimi rozmawiał. Inni może zrozumieją,
inne stworzenia tak, ale nie Człowiek oni nie rozumieją, że ja naprawdę z nimi
rozmawiam. Westchnąłem ciężko i głośno. Znów rozmawiam sam ze sobą, i rozmyślam.
To robię najlepiej. Podniosłem rękę jakbym chciał go pogłaskać. Ale ten zaczął
szczekać i warczeć znów się odsuwając.
= Odejdź! Nie dotykaj mnie! Odgryzę ci tą rękę jak mnie dotkniesz! - Zawarczał.
Opuściłem lekko rękę i odwróciłem ją i przysunąłem ją tak by mógł powąchać.
- Spokojnie piesku, nic ci nie zrobię. - Znów zawarczał. - Spokojnie, ah jesteś taki...
Kłopotliwy. Obiecuje, że cię nie dotknę dopóki mi nie pozwolisz dobrze? I nie chce
stracić ręki piesku, jeszcze mi się przyda. - Pies spojrzał na mnie trochę jak na
wariata. ~ Normalka.
- Tak, piesku rozumiem co do mnie mówisz.. Nie jestem tymi... Ludźmi. - Powiedziałem
krzywiąc się na co, pies znów zaczął warczeć.
= Moja pani jest wspaniała! - Zaszczekał. Westchnąłem cierpiętnico.
- Zapewne masz rację, mówię o tych innych, tych mniej wartościowych. - Pies przechylił
głowę.
- Świr... - Usłyszałem za sobą, odwróciłem się, i zobaczyłem jakieś dwie ludzkie kobiety,
które w mig uciekły, gdy na nie spojrzałem.
- Widzisz piesku... O takich mówię. - Powiedziałem znów odwracając się do psa.
- Nazywam się... Jestem Aeren Azalet Namarii, lecz ludziom i innym stworom
przedstawiam się jako Szachar, lecz ty jako zwierze, które cenie wyżej niż tych
upierdliwych ludzi.. Możesz zwrócić się do mnie Azal, jeśli zechcesz. A ty Amstafie,
jak cię zwą?
- Nazywa się Maurycy. - Usłyszałem głos za sobą, kobiecy. Cóż zaskoczył mnie
nie powiem.. Szybko wstałem i odwróciłem się. Stała przede mną kobieta o czarnych
włosach.
- A ty? - Zmrużyłem oczy. - To kto?

< Heleno?>