Layout by Raion

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Od Keiry- Cd. Sakrag'a

Dziewczyna zdjęła kaptur szybkim ruchem i poprawiła rude włosy. Pewnym krokiem podeszła do Sakrag'a. Skąd znała jego imię? Ano tak się stało, że miała go zabić. Śledziła już go spory szmat czasu, choć nie zawsze miała na to ochotę. W końcu niemądry ruch ręką musiał ją wydać, ale to nie jest dla niej przeszkodą. Mroczny elf podniósł się z miejsca i spojrzał na nią pytająco.
- Dość długo tu jesteś prawda?- spytała szybko.
- Masz w tym jakiś interes, że mnie pytasz?- uniósł jedną brew. Cały czas ściskał w ręku kuszę.
- Zawsze mam jakiś interes. Jesteś Protestanem, nieprawdaż?- wyjęła spod płaszcza mały nożyk - jeśli nie masz ochoty nie musisz odpowiadać, was rozpoznam wszędzie- przerwała mu, widząc, że bierze oddech do dłuższej odpowiedzi.
- Masz z tym jakiś problem?- warknął, wiedziała, że nie przepadła mu do gustu.
- Szpiczasto-uchy zdenerwował się? Jak przykro. Może zawołać twoją mamę?- uśmiechnęła się lekko, chwyciła pewniej nożyk. - Wasza rasa tak ma, że nie potrafi wytrzymać pod większym napięciem, czy tylko ty jesteś taki nerwowy?
Jak na zawołanie, załadował strzałę. Dziewczyna bez problemu uniknęła metalowego grota w głowie, nawet z tak bliskiej odległości. Pokazała mu środkowy palec i ukłoniła się z elegancją i prostotą. Jednym ruchem rozwiązała sznurek na szyi, trzymający jej płaszcz. Spadł na zamię. Na jej pasie ukazało się kilkanaście noży do rzucania i dwa sztylety z czaszką, a w środku niej dwoma rubinami.
- Zaczynamy zabawę - mruknęła chwytając za nóż i trafiając mu w bark.
Chwyciła za jeden z połyskujących sztyletów...

< Sakrag? Yolo xddd>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz