Layout by Raion

środa, 10 czerwca 2015

Od Lavender - Cd. Asmistusa

Prędko przekroczyła próg rezydencji. Nie była pewna, czy aby na pewno trafiła do właściwego miejsca, ale biorąc pod uwagę warunki atmosferyczne - uznała, że taki szczegół nie ma zbyt wielkiego znaczenia.
- Prezent? - powtórzyła, nieco zbita z tropu osobliwym pytaniem gospodarza.
- Owszem, prezent - oświadczył ze stoickim spokojem - O ile pamięć mnie nie zawodzi, twierdziłaś chyba, że coś mi przyniosłaś?
- Zgadza się, przyniosłam...
- Więc w czym problem, hmm?
- Bo to, co ze sobą wzięłam, chyba niekoniecznie można nazwać prezentem. To znaczy, w pewnym sensie ten plan jest prezentem, tylko... nie wiem jeszcze, czy dla pana - wyjaśniła przepraszającym tonem, spuszczając wzrok.
- Ach tak? Więc rozmawiamy o jakimś planie? - spytał z zainteresowaniem. Równocześnie uświadomił Lavender, że chyba przypadkiem powiedziała zbyt dużo.
- Ciekawe, bardzo ciekawe. Pozwól na górę, omówimy szczegóły - postanowił, nim zdążyła potwierdzić bądź zaprzeczyć. Wskazał zachęcającym gestem schody prowadzące na wyższe piętro. Elfka wiedziała już, że mężczyzna nie ma żadnego pojęcia na temat misji, bo w przeciwnym razie zrozumiałby natychmiast cel jej wizyty. W normalnych warunkach przeprosiłaby taktownie i wyszła, ale na myśl o panujących na zewnątrz warunkach przechodziły ją dreszcze. Zdecydowała się więc na dyplomatyczną zmianę tematu.
- Przepraszam, ale czy ma pan może coś ciepłego do picia? Jest mi trochę zimno... - poprosiła niepewnie, usiłując dyskretnie wykręcić szare, długie włosy ociekające wodą.

< Asmistus? ^^ >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz