Layout by Raion

środa, 10 czerwca 2015

Od Heleny - Cd. Asmitusa

Helena zamrugała dużymi oczyma. Czego chciał od niej ten dziwny człowiek? I o czym on mówi? Kojo? W dzieciństwie wołali na nią Koko, ale... to było dawno. Czyżby to był Maksymilian?! Nie, nie, nie, to przecież niemożliwe. On nie żyje od 5 lat, była nawet na pogrzebie. Może, może...
- Robert?
Brak odpowiedzi, ale drgania przystały. Można to rozumieć dwuznacznie. Skoro nie Robert, to pewnie któryś z reszty ekipy.
- Marcin?
Też nie. Hmmm, dobra, dalej.
- Jakub?
Dalej nie? No to... - Sebastian!
No nie no, to robi się irytujące.
- Marcel? Eustachy? Hubert? Filip? Nie? To... Jola! To na pewno ty, zawsze byłaś duża.
- Jola? - Usłyszała gruby, męski głos.
- Uh, Jolka, ale ci głos zmężniał. Kawał babki z ciebie wyrosło. Bardzo cieszę się, że cię spotkałam, chodź przyznam, pogoda nie sprzyja. Zamierzałam cię zaprosić, ale rozumiesz, mam dość napięty grafik.
Przysunęła swoją twarz bliżej, żeby w smugach deszczu zobaczyć twarz swojej dawnej przyjaciółki. Zmarszczyła czoło. - Wyglądasz jak... całkiem przystojny mężczyzna. Ciekawie, przyznam. Jakaś operacja?

<No, Jolka? xD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz