Layout by Raion

czwartek, 11 czerwca 2015

Od Asmistusa - Cd. Lavender

Goblin aż sapnął zaskoczony. Nie był przyzwyczajony do dziękowania. Zdumiony niezmiernie zamarł, wpatrzony w nią z szeroko otwartą buzią. Spojrzał na Mistrza jakby oczekując reakcji. Asmistus też wydawał się nieco zdziwiony. Uznał jednak, że to normalne zachowanie obłożnie chorej. W końcu kto normalny był tak miły dla demona? Albo zwyczajnie nie wiedziała, na swą zgubę, z czym ma do czynienia. Uznał jednocześnie, że dość ciekawie będzie poudawać miłego i troskliwego dżina. Poza tym musiał przyznać, zafascynowała go lodowym oddechem. Wstał z ociąganiem. Zdjął wielki, czarny płaszcz i zarzucił na jej drobne ramiona. Skrzydła jednak trzymał tak aby jak najmniej było widać. A przez półmrok pomieszczenia i czarne pióra mógł liczyć na odpowiedni efekt. Może ich nie zauważy.
- Ubrania raczej ci się nie spodobają. Ale w sumie... - odparł z lekkim uśmiechem mającym w sobie nieco więcej psotności niż chciał przyznać.
Podszedł do pobliskiej wielkiej szafy. Jednocześnie zdawało się, że nie było jej jeszcze chwilę wcześniej. Choć w dziwnej atmosferze pokoju wszystko zdawało się majaczeniem. Zaczął wyrzucać ubranie za siebie, dołączając do ogólnego bałaganu na podłodze.
- To za duże... z tym nie bardzo... a to? - zadumał się nad czymś niemal niewidocznym. - Odgryzie jej głowę, ech...
Po chwili podszedł do dziewczyny z ładnie złożoną, białą koszulą swobodnie mogącą służyć za sukienkę. Podał, siadając naprzeciw i czekając na przyjemne dla oka widowisko. Dotknął palcem filiżanki tak, że lód z nagłym sykiem zamienił się na powrót we wrzącą wodę.
- Ciekawą masz umiejętność. Lód to piękny żywioł. Ze swoim okrucieństwem i nieuniknioną mocą jest niemal doskonały. No? Na co czekasz. Rozbieraj się.

<Lavender?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz