Layout by Raion

środa, 17 czerwca 2015

od Sakrag'a - Cd. Keiry

- Nie, zdecydowanie nie, Więc nie przeciągaj tego. - Uśmiechnął się i znowu do niej strzelił. Trzy strzały w nią trafiły.
- Futiae! - Między nimi wybuchła ściana fioletowych płomieni. Wdrapał się na drzewo.
- Myślisz, że to mnie powstrzyma? - Przeskoczyła przez nie gdy płomienie zrobiły się mniejsze i pomarańczowe. Wtedy zatrzęsła się ziemia. Sakrag, szepcząc zaklęcia, stworzył rozległe pęknięcie w ziemi, które z każdą chwilą się powiększało. Szczelina pochłoniała drzewo na którym siedział. Gdy pień już miał spaść w otchłań, mroczny elf skoczył, zrobił salto i wylądował na drugim brzegu stworzonego "wąwozu". Wyrwał sztylet z tyłka. Z uśmiechem zasalutował czerwonowłosej.
- Wracaj!!! - Rzuciła w jego stronę nożem .
- Mam inne plany na dzisiaj! Aisudes, cerr devi! - Rzucił na nią klątwę. Ogień i szczelina odzieliły ją a on pobiegł w las. Po walce z nią i stworzeniu tak wielkiej rozpadliny był kompletnie wycińczony...
***
Niebo, mimo jeszcze widocznych gwiazd, robiło się coraz jaśniejsze. Ptaki powoli się budziły i zaczynały świergotać. Woda w jeziorze była przyjemnie chłodna. Sakrag ( w samych spodniach) obmywał rany po wczorajszym starciu. Jego ciekawość przykuła wyspa na jeziorze.

<Keira? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz