Dziewczynie wydawał się mężczyzna dość dziwny o podejrzany, cały czas
bacznie go obserwowała jednak jego propozycja była pod jednym kątem
banalna ale też podejrzana. Tisa również wstała i pozbierała wszystko do
torby, potem przerzuciła ją sobie przez ramię.
-Dziwne żądanie stawiasz, jednak mogę się zgodzić..- powiedziała, jednak było jedno ale Tisa była straszną tancerkę, zastanawiała się czy go o tym poinformować. Istniało jednak ryzyko że mężczyzna może się od myśleć a jej szansa na śliną goblina przepadnie na wieki.
-A mogę chociaż poznać Pana godność?- zapytała trzymając dystans między nimi.
-Ależ oczywiście jestem Asmistus Nevalos.- powiedział zadowolony z całej tej sytuacji, jego oczy tajemniczo świeciły. Przez to Tisa jeszcze bardziej obawiała się tej decyzji. Nagle zaczęło mocno padać, mocny wiatr poruszał drzewami, nie było jednak słychać niczego więcej... Jak by wszystkie istoty magicznie zniknęły.
Suknia dziewczyny po chwili stała się cała przemoczona, a przez to że była uszyta z delikatnego białego materiału, widoczna była ta część garderoby którą nosiło się pod ubraniami.
-Proszę mi wybaczyć, jednak nie za bardzo umiem tańczyć.- oznajmiła przygotowując się psychicznie na to co się wydarzy.
<Asmistus? Prowadź ^^>
-Dziwne żądanie stawiasz, jednak mogę się zgodzić..- powiedziała, jednak było jedno ale Tisa była straszną tancerkę, zastanawiała się czy go o tym poinformować. Istniało jednak ryzyko że mężczyzna może się od myśleć a jej szansa na śliną goblina przepadnie na wieki.
-A mogę chociaż poznać Pana godność?- zapytała trzymając dystans między nimi.
-Ależ oczywiście jestem Asmistus Nevalos.- powiedział zadowolony z całej tej sytuacji, jego oczy tajemniczo świeciły. Przez to Tisa jeszcze bardziej obawiała się tej decyzji. Nagle zaczęło mocno padać, mocny wiatr poruszał drzewami, nie było jednak słychać niczego więcej... Jak by wszystkie istoty magicznie zniknęły.
Suknia dziewczyny po chwili stała się cała przemoczona, a przez to że była uszyta z delikatnego białego materiału, widoczna była ta część garderoby którą nosiło się pod ubraniami.
-Proszę mi wybaczyć, jednak nie za bardzo umiem tańczyć.- oznajmiła przygotowując się psychicznie na to co się wydarzy.
<Asmistus? Prowadź ^^>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz