Layout by Raion

piątek, 19 czerwca 2015

Od Asmistusa - Cd. Cacerdotisy

Asmistus oparł głowę na dłoni i słuchał z zainteresowaniem. Czy udawał? Zapewne. Grunt jednak, że sprawiał odpowiednie wrażenie. W między czasie ładna dziewczyna przyniosła zamówione jedzenie. Posłała demonowi zalotne spojrzenie. Zapewne uciekłaby z krzykiem gdyby miał odkryte skrzydła. Zignorował ją, zajęty towarzyszką. Gdy trzasnęła dłonią w blat omal nie wylała piwa. Asmistus przyglądał się temu z lekkim pobłażaniem. Jakby była podopieczną której właśnie puściły nerwy. Dryblas był jednak innego zdania. Przechodził akurat i dostał dłonią w wielki brzuchol. Zapewne Tisę bardziej zabolało, gdyż nosił stary, ale całkiem porządny napierśnik. Spojrzał wściekły, podchodząc i chwytając ją mocno za ramiona. Uniósł z łatwością, potrząsając.
- Uważaj co robisz głupia! - puścił ją brutalnie aż ponownie usiadła.
Zaśmiał paskudnie. Jakby z tylko dla siebie słyszalnego żartu. Spojrzał niepewnie na siedzącego demona.
- A ty co się gapisz? - splunął, ocierając czerwoną twarz.
- Na kompletnego idiotę, zapewne nie potrafiącego zrozumieć co mówię. - stwierdził z lekkim uśmieszkiem, splatając dłonie przed sobą.
Wojownik zrobił się jeszcze bardziej czerwony.  Warknął coś niezrozumiale, trzasnął dłonią w blat, wylewając piwo.
- Co!?
Asmistus uśmiechnął się porozumiewawczo do dziewczyny. A jednak miał rację. Przeciwnik nie grzeszył rozumem.
- Zrobię ci przysługę, chcesz?
Dryblas podrapał się po głowie. Nie zdążyłby nawet pisnąć, ale wtrącił się ktoś jeszcze. Słychać było tylko ciche puff, gdy chmura ziół została zdmuchnięta prosto w nos przeciwnika. Kichnął, zachwiał się i runął jak długi. Za nim stał młody chłopak z szerokim uśmiechem.
- Asmistusie, znowu ratuję ci życie. - stwierdził dosiadając się do stołu.
- Nie mi, raczej im.
- No... na jedno wychodzi. - spojrzał na dziewczynę i skłonił głowę. - Mordimer Laime. Witam. Czy ten demon Panienkę drażnił?
- Jak każdego. - mruknął w odpowiedzi, niepytany. - Ale jeszcze nie uciekła.

<Cacerdotisy? :D >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz