Layout by Raion

czwartek, 11 czerwca 2015

Od Samael'a - C.D Cacerdotisy

Samael uniósł brwi, widząc szarżującą wprost na niego czarnowłosą kobietę. Nie tego spodziewał się wędrując o tak wczesnej porze po lesie. Brunetka była tak rozpędzona, że mało brakowało, a wpadłaby na demona. W ostatniej chwili gwałtownie spróbowała się zatrzymać, jednak potknęła się i runęła jak długa ziemię. Towarzyszył temu taki huk, że białowłosy skrzywił się odrobinę. Gdyby chciał z łatwością uchroniłby dziewczynę od upadku. No właśnie, gdyby chciał. Nie miał jednak na to najmniejszej ochoty.
Sprawnym ruchem złapał lecącą skórzaną torbę, która zapewne miała już swoje lata. Mężczyzna wydał z siebie ledwo słyszalne westchnięcie i podszedł do czarnowłosej, wyciągając pomocną dłoń. Kobieta ujęła ją niepewnie. Kiedy stanęła na nogach szybko oceniła stan swojej sukienki. Jeszcze minutę temu miała ona prawię nieskazitelną białą barwę, teraz była w niektórych miejscach ubrudzona na brązowy oraz zielony kolor.
- Przepraszam! – powtórzyła raz jeszcze.
- Nic się nie stało – odparł Samael, lustrując lodowatym wzrokiem jej sylwetkę. – Nic sobie nie zrobiłaś?
- Um… nie – Demon miał wrażenie, że zabrzmiało to raczej jak pytanie. Oddał czarnowłosej jej własność i zmierzył ją krytycznym spojrzeniem.
- Co robisz w lesie o tak wczesnej porze?

[ Cacerdotisa? ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz