Layout by Raion

czwartek, 11 czerwca 2015

Od Asmistusa - Cd. Heleny

Asmistus usiadł z nieodgadnionym wyrazem twarzy, na pobliskie krzesło. Może nawet się zadumał, ale bardziej prawdopodobne, że był zwyczajnie zawiedziony. Liczył na dobrą zabawę a tu proszę.
- Szkoda, że się przynajmniej nie rozebrałaś. Chociaż w sumie halka nie jest zła - wskazał głową ubranie dziewczyny.
Najwyraźniej jej reakcja również go zawiodła gdyż prychnął w odpowiedzi. Ciszę która zaległa przerwało miarowe łup, łup, dobiegające z korytarza. Demon przekrzywił głowę wsłuchując się. Gdy jednak i to ucichło, usłyszeli żałosne zawodzenie pod drzwiami.
- Miszczuuu. Zimno mi. Mogę wejść? - przypominało szeleszczenie kartek i coś jeszcze, niepokojącego.
Asmistus zmusił się do wstania, podszedł z ociąganiem do drzwi, otwierając. Ukazał małego goblina, drżącego niepowstrzymanie, skulonego w kłębek obok kufra który taszczył wiernie.
- Miszczu?
Asmistus prychnął i nie zajmował się nim więcej. Jeszcze tego brakował, śmierdzącego, mokrego goblina w pokoju. Odwrócił się do czekającej kobiety.
- Moje imię jest zupełnie nieważne. Jolka w sumie brzmi świetnie.

<Helena?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz