Widok tunelu napełnił ją pewnego rodzaju ulgą. Lavender spodziewała się
gorszych widoków, a zobaczyła najzwyczajniejsze w świecie zejście do
piwnic. Nic strasznego, zapewne tylko sprawia takie złe wrażenie.
Wsunęła lekkie, skórzane buty. Oczywiście na zewnątrz obuwie było nie do
końca wyschnięte i pokryte błotem, ale z uwagi na materiał woda nie
przedostała się do środka. Kiedy stała tuż za progiem wejścia,
uświadomiła sobie, że wciąż trzyma w dłoni kubek herbaty. Prędko
odwróciła się i umieściła naczynie na stole, po czym dołączyła do
dwuosobowej grupki złożonej z demona oraz towarzyszącego mu goblina.
Kojo wyglądał na przestraszonego. Natychmiast zapragnęła nieco podnieść
go na duchu.
- Spokojnie, kochany. Będzie dobrze - zapewniła radośnie. Naturalnie nigdy jeszcze nie miała okazji zwiedzić podziemnej części posiadłości, ale nie wiedzieć czemu ufała w swoje słowa i zabrzmiało to całkiem wiarygodnie.
- W takim razie możemy ruszać - zwróciła się do mężczyzny, wstępując na pierwszy stopień. Jednocześnie uświadomiła sobie, że skoro podwładny Asmistusa odczuwa coś na kształt przerażenia spowodowanego rozkazem wejścia do tunelu, to ten strach musi być w jakiś sposób uzasadniony.
- Czy tutaj... jest bardzo strasznie? - spytała, idąc u jego boku. - To znaczy, ja się oczywiście nie boję. Chodzi mi o goblina. Sprawia wrażenie nieco... onieśmielonego - wyjaśniła przyciszonym głosem, zerkając za siebie w kierunku stworzenia.
<Asmistus? Wybacz, że tak długo czekałaś ^^>
- Spokojnie, kochany. Będzie dobrze - zapewniła radośnie. Naturalnie nigdy jeszcze nie miała okazji zwiedzić podziemnej części posiadłości, ale nie wiedzieć czemu ufała w swoje słowa i zabrzmiało to całkiem wiarygodnie.
- W takim razie możemy ruszać - zwróciła się do mężczyzny, wstępując na pierwszy stopień. Jednocześnie uświadomiła sobie, że skoro podwładny Asmistusa odczuwa coś na kształt przerażenia spowodowanego rozkazem wejścia do tunelu, to ten strach musi być w jakiś sposób uzasadniony.
- Czy tutaj... jest bardzo strasznie? - spytała, idąc u jego boku. - To znaczy, ja się oczywiście nie boję. Chodzi mi o goblina. Sprawia wrażenie nieco... onieśmielonego - wyjaśniła przyciszonym głosem, zerkając za siebie w kierunku stworzenia.
<Asmistus? Wybacz, że tak długo czekałaś ^^>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz