Layout by Raion

niedziela, 14 czerwca 2015

Od Satriny Cd. Asmodeusza

Niegdyś bardzo bliski Lucyferowi, zwany przez niego Asem, co? Zaczynało mi już świtać, z kim właśnie mam do czynienia, ale postanowiłam się z tym nie zdradzać. Zawsze można trochę poudawać głupiutką, niezorientowaną w świecie dziewczynę. Ponoć takie pociągały część facetów. Chociaż szczerze mówiąc, nie wiem co oni w takich widzieli. Sama byłam dziewczyną i z ręką na sercu mogłam przyznać, że takie typy działały mi na nerwy. Ale czego nie zrobi się dla zabawy? A zapowiadało się coraz ciekawiej.
Z każdą chwilą miałam większe wątpliwości, co do mojego rzekomego upicia się na imprezie u Lucyfera, ale z tym również wolałam się nie wychylać. Chciałąm pograć jeszcze chwilę w tę grę zaczętą przez mężczyznę, gdyż zżerała mnie ciekawość. Straszliwie chciałam wiedzieć, co on takiego jest jeszcze w stanie wymyślić. A poza tym, interesowało mnie również to, skąd zna moje imię, bo mi samej nie wydawało się, żebyśmy się kiedyś spotkali, a przynajmniej nie na tyle długo, by wymienić się informacjami o sobie. Chyba, że impreza u Lucyfera była prawdą... Argh! Tyle pytań! Nie pozostawało mi nic innego, jak cierpliwie zaczekać na dalszy rozwój wypadków.
- Więc prowadź, mój drogi partnerze do tańca - powiedziałam, uśmiechając się do niego szeroko.

<Asie? default smiley xd>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz